|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Gdy nie dzieje się nic
Jakie to wszystko proste-przejście na czas zimowy. Wystarczy tylko cofnąć wskazówki, głowę cofnąć na poduszkę, ręcę cofnąć na usta, miarowo oddychać przed snem. Jak dobrze,że Ty jesteś dla mnie jedynie na złączeniu bajek i nie widujesz mnie w chwilach słabości. Ostatnio często w nich bywam w nocami, kiedy nawiedza mnie wizja śmierci z zakrwawionym łonem i kiścią winogron w dłoni. Wobec niej nie ma niby mowy o milczeniu, a jednak nie mogę krzyczeć, bo ktoś śpi przy moim boku. Dlatego jedynie poszerzam w mroku do granic źrenice, by nikt nie ośmielił się zapomnieć o moim przerażeniu. Jedynym wyrazem buntu na jaki mnie stać jest papieros w porze posiłku na parapecie otwartego okna. Tam następują sublimacje myśli, tak się planują ekspresje emocji, a wszystko to razem z dymem filtruje mi płuca. Resztę Ci jeszcze opowiem, resztę Ci jeszczę opiszę, gdy znajdę w sobie odwagę, aby otworzyć się na nowy, obcy dzień.
poniedziałek, 29 października 2007, tzw.tekila
TrackBack
|