|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Przyznaję się do winy
Bywałam Małą, Maleńką, Maleństwem, Słońcem, Słonkiem, Słoneczkiem, Kochaniem, Paulusią, Paulońką, Misią, Piękną, Królewną, Panią...
Bywałam najpiękniejszą, nad wiek inteligentną, pociągająco - bezczelną, przykuwająca uwagę, onieśmielająca, wspaniałą, niesamowitą, najlepszą, jedyną, kochaną, doskonałą. Bywałam podziwianą, przytulaną, obejmowaną, całowaną, podgryzaną, sama też całowałam, podgryzałam, budziłam się przy kimś i zasypiałam. W międzyczasie zdarzały mi się załamania, głodówki, wymioty, bezsenne noce, depresje, ekscesy alkoholowe, myśli samobójcze, czyny destrukcyjne. Teraz już nic nie dzieje się - święty spokój, piekielna nuda. Więcej grzechów nie pamiętam. Ciekawa jestem tylko, ile pamiętają ci, co nazywali; ci, co dotykali wtorek, 30 października 2007, tzw.tekila
TrackBack
|