|
|
Blog > Komentarze do wpisu
A wariatka jeszcze tańczy...
Kolejny powrót do pisania. W trosce o swój los znowu trzeba wyraźnie zakreślić swoje kąty i granice, zarysować się w obcej przestrzeni. Starannie obrysowywuję kości, by bezmyślnie nie zużyć zbyt wiele materii.
Wyobraź sobie to miejsce i jego możliwości. Wyobraź sobie sufit, a pod nim porozciągane sznurki, a na nich suszące się cytrusy i jabłka. Cały dom zbudowany z zapachu. Cały dom zbudowany z ognia. Cały dom porośnięty trawą... Możnaby boso tańczyć aż do puszczenia soków, możnaby w niej się chować, możnaby znajdować swoje dłonie w gąszczu innych, zieleńszych spraw poniedziałek, 11 lutego 2008, tzw.tekila
TrackBack
Komentarze
Gość: Ł, inet20909nb-3.eranet.pl
2008/02/12 02:04:00
Ja wyobrażam sobie domek, gdzieś na południu Europy..Hiszpania, Grecja, Włochy, koniecznie nad morzem. drzewa cytrusowe, ciepło, słońce i szum morza. i nic więcej. może tylko drugą dłoń w mojej dłoni. ale wystarczy, bo to nie mój blog :)
|