|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Przechodząc przez granicę lustra
Powroty z drugiej strony lustra są bardzo trudne. Tam się bywa rzadko, a wspomina długo. Wszystko tam widać w ciemnych, przygaszonych barwach. Sen paraliżuje myśli i budzi zwierzęce instynkty. Najpilniej jak mogę uczę się tego prawa dżungli i obowiązującej hierarchii. Paradoksalnie spomiędzy samouszkodzeń i wzajemnych bójek tak wyraźnie, jak nigdzie indziej, wyłania się wola życia.
A nasza strona? Do bólu poznana - słońce tak jasne, że wypala oczy, w telewizji zawsze jakieś reklamy, za oknem spacerują piękni, moralni i ambitni ludzie. W pokojach siedzą samotnie ci, co przechodzą granicę, którym od lustra serce pękło na pół. Porządkujemy myśli i roniąc łzy do kieliszka rozcieńczamy wino, by starczyło nam na całą noc. sobota, 05 kwietnia 2008, tzw.tekila
TrackBack
|