|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Dwie bajki
Lekko zatacza się.
To coś na kształt walca pomiędzy krzesłami, których ilość mnoży się razy trzy. Az w końcu z gracją nocnej ćmy dosiada się do stolika, gdzie wolne miejsce kusi ją roziskrzonym wzrokiem współsiedzących i półlitrowym kuflem. Przegląda się w nim jak w lustrze, jak nieroztropnna panna wpatrzona w studnię. To jest ten moment, jaj moment, i to jest ta chwila, ich chwila. To jest chwila wszystkich młodych kobiet, kiedy trzeba zdecydować, czy piwo wlać do gradła, czy może zrobić z siebie miss mokrego podkoszulka. Musi pomyśleć, czy chce byc nadal księżniczką na ziarnku grochu, której ten groch się wbija w kręgosłup uszkadza nerwy i raz na zawsze odcina rozkosz -tak czytała jej matka do snu. A może woli uwierzyć we wszechobecny musltimedialny stereo jazgot, rozłożyc uda dla niego i wszysatkich niesionych przez los przypadków, a póżniej wyciągać stamtąd swój sukces życiowy, swój sukces zawodowy, swoje małe zwycięstwa na wielkim polu nierównej walki płci. wtorek, 15 lipca 2008, tzw.tekila
TrackBack
|